reklamacja do banku, kradzież gotówki

Czy bank odpowiada za kradzież pieniędzy z konta?

Kradzież pieniędzy z konta dla poszkodowanego oznaczała zazwyczaj tylko tyle, że pozostał bez środków do życia. Znalezienie oszusta graniczy z cudem, natomiast bank oddala zarzuty, jakoby jego system zabezpieczeń zawinił, natomiast jako winnego wskazuje samego poszkodowanego, który swoimi działaniami mógł przyczynić się do ułatwienia złodziejowi dostania się do konta. Obecnie jednak ten trend zmienia się na korzyść ofiar oszustwa.

Kiedy bank musi zwrócić ukradzione pieniądze?

Wcześniej to poszkodowany musiał znaleźć dowody na to, że nie jest winien sytuacji i swoimi działaniami nie przyczynił się do kradzieży. Obecnie sąd wskazuje, że to bank musi udowodnić zarzuty wobec poszkodowanego. Jeśli mu się to nie uda, zgodnie z art. 46 Ustawy o usługach płatniczych będzie musiał zwrócić poszkodowanemu równowartość skradzionej kwoty: „[…] w przypadku wystąpienia nieautoryzowanej transakcji płatniczej dostawca płatnika niezwłocznie, nie później jednak niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji, którą został obciążony rachunek płatnika, lub po dniu otrzymania stosownego zgłoszenia, zwraca płatnikowi kwotę nieautoryzowanej transakcji płatniczej”.

Sygnatury spraw, w których sąd orzekł na korzyść okradzionego:

  • Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 15 stycznia 2016 roku; sygn. akt I C 307/15
  • Wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku z dnia 15 lutego 2017 roku; sygn. akt I C 342/16
  • Wyrok Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia z 28 września 2015 roku; sygn. II C 383/15.

Jak wygląda postępowanie po kradzieży pieniędzy z konta internetowego?

Pierwszy krokiem poszkodowanego jest złożenie reklamacji do banku. Ten niechętnie je przyjmuje, zarzucając klientowi, że nienależycie korzystał z konta, a więc nie wylogował się po dokonanej transakcji, dokonywał podejrzanych transakcji lub wprowadził wirus na komputer lub urządzenie mobilne, w wyniku którego z konta zniknęły pieniądze. Sprawa zatem kierowana była do sądu, gdzie to oszukany musiał się bronić i udowodnić, że to nie jego działania przyczyniły się do kradzieży, ale niedostatecznie dobry system zabezpieczeń banku.

CIT

Zmieniły się stawki podatku CIT na rok 2017

Zmiany wysokości stawki podatku CIT niosą wiele korzyści dla przedsiębiorców o statusie małego podatnika. Nie zapomniano również o firmach rozpoczynających działalność. Nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych ma również swoją wady.

Próg, którego przekroczenie nie daje możliwości skorzystania ze stawki preferencyjnej

15 proc. podatku CIT zostanie zmniejszone do 9 proc. w przypadku przedsiębiorstw, które w roku poprzednim osiągnęły przychód nie większy niż 1,2 mln euro brutto (czyli z VAT) oraz w roku bieżącym tej samej kwoty – 1,2 mln euro, ale netto (czyli bez VAT). Firmy, którym udało się nie przekroczyć tego progu w zeszłym roku, jednak w bieżącym przychód wynosi więcej nie podlegają stawce preferencyjnej. Kwota ta przeliczana jest za złotówki według średniego kursu euro. Ustawa nie wyłącza nowych przedsiębiorców. W roku założenia działalności nie mają oni statusu małego podatnika, dlatego mają możliwość skorzystania z niższej stawki podatku od osób prawnych.

Dla kogo zmiany mogą być niekorzystne?

Przed nowelizacją jedynym warunkiem do obniżonego podatku CIT, a więc 15 proc. było nie przekroczenie progu w roku poprzednim. Obecnie przedsiębiorca musi spełnić dodatkowo szereg warunków wskazanych w art. 19.5. podpunkt 1c ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz wykazać, że w roku bieżącym również nie przekracza progu 1,2 mln euro przychodu. Dodatkowo ustawa nie przewiduje możliwości skorzystania z podatku preferencyjnego dla przedsiębiorstw, których dochody pochodzą z zysków kapitałowych. To znaczy podatek 9 proc. nie obejmie przychodów ze zbycia akcji w spółkach kapitałowych.

Podatnicy, którzy z powodu niespełniania wymienionych w ustawie warunków, będą zmuszeni do płacenia podatku dochodowego od osób prawnych w wysokości 19 proc. Okazuje się więc, że mimo korzyści dla wielu podatników, zwłaszcza nowych, nowelizacja wprowadza także wiele niekorzystnych zmian dla przedsiębiorców, którzy wcześniej mogli korzystać z niższej stawki.

Kiedy przedawnia się mandat?

Otrzymanie mandatu od policjanta lub innego funkcjonariusza, który posiada odpowiednie uprawnienia, nie zawsze wiąże się z jego niezwłocznym zapłaceniem. Wiele osób wykorzystuje inne możliwości, które mogą działać na ich korzyść, choć nie zawsze tak się dzieje.

Postępowanie po otrzymaniu mandatu

Kierowca nie jest zobowiązany do przyjęcia mandatu. Jeśli ma ku temu powody, może odmówić. W takiej sytuacji jednak sprawa zostanie skierowana do sądu. Warto mieć świadomość, że odmowa przyjęcia mandatu powinna wiązać się z pewnością, że wykroczenie nie zostało popełnione. W innym wypadku sąd może nałożyć karę jeszcze większą niż ta, która została zawarta w mandacie.

Innym rozwiązaniem, które jednak praktykowane jest dość rzadko to czekanie na przedawnienie się mandatu. Konsekwencje niezapłacenia grzywny pojawić się jednak mogą o wiele wcześniej. Najczęściej nim upłynie odpowiedni czas i mandat się przedawni, zaistniałą sytuacją zainteresuje się prawdopodobnie komornik lub Urząd Skarbowy.

Czy każdy mandat może ulec przedawnieniu?

Obecnie wystawiane mandaty dzielą się na trzy rodzaje. Mandat gotówkowy wydawany jest wtedy, kiedy osoba, która popełniła wykroczenie tylko tymczasowo przebywa na terenie Rzeczypospolitej Polskiej lub nie ma stałego miejsca zamieszkania. Mandat zaoczny wystawiany jest w sytuacji, kiedy wykroczenie zostało stwierdzone bez obecności sprawcy na miejscu zdarzenia (np. zaparkowanie pojazdu w niewłaściwym miejscu). Taki mandat wystawiony może być również na podstawie zarejestrowania przez fotoradar przekroczenia prędkości. Ostatnim rodzajem jest mandat kredytowy. Jest to najczęściej wystawiany mandat i tylko on może ulec przedawnieniu. Wydanie go następuje za poręczeniem odbioru i od jego daty opłata powinna być uiszczona w ciągu 7 dni. Mandat ten przedawnia się po roku, pod warunkiem, że nie zostało wszczęte postępowanie. Jeśli sprawa trafiła do sądu przed upłynięciem 12 miesięcy, termin przedawnienia przypada na trzy lata po jego odebraniu.